Fakty i mity na temat opon całorocznych

Fakty i mity na temat opon całorocznych

Niejeden kierowca przykłada ogromną wagę do tego, jakie opony posiada jego auto. Hamowanie, przyspieszanie i siły odśrodkowe, które działają na zakręcie, to wszystko, z czym muszą mierzyć się koła. Podczas jazdy, użytkowanie dobrych opon zapewnia ogromny komfort oraz świadomość, że są one odpowiedzialne za przyczepność samochodu do jezdni. Z pewnością jest to niezbędny element, który pomaga zachować bezpieczeństwo na drodze. Istnieje wiele różnych opinii na temat opon całorocznych, mają one swoich zwolenników jak i przeciwników. Sprawdźcie, czym różnią się opony zimowe oraz letnie od całorocznych i na który rodzaj warto się zdecydować. 

 

Czy warto zdecydować się na opony całoroczne?

Jedynym punktem stycznym samochodu z jezdnią są opony. Mimo iż opony całoroczne zrobiły się popularne całkiem niedawno, warto zastanowić się przed dokonaniem wyboru, jakie różnicę są między ogumieniem zimowym oraz letnim. W okresie wakacyjnym zazwyczaj poruszamy się po nawierzchni suchej. Ma to wpływ na budowę i wygląd bieżnika, który w oponach letnich ma mniej lamelek, rowków i innych nacięć. Podczas hamowania im większa powierzchnia gumy styka się z jezdnią, tym szybciej jesteśmy w stanie wyhamować. Natomiast okres zimowy wyróżnia się tym, że nawierzchnia jest często pokryta śniegiem, a gdy już stopnieje, jezdnia staje się mokra. Nieprzewidywalność pogody wpływa na wydłużony proces hamowania samochodem, dlatego musimy zachować większą ostrożność. Dzięki temu, że ogumienie zimowe ma 5 razu więcej nacięć, pozwala to na wgryzienie się w śnieg i tym samym zwiększa przyczepność. Istotnym elementem jest wymiana opon zarówno letnich jak i zimowych u wulkanizatora z uwagi na to, że dobry fachowiec zadba o prawidłowe ich wyważenie oraz ustawienie ciśnienia w kołach. Opony całoroczne są kompromisem, ponieważ łączą w sobie cechy gum letnich i zimowych. Mieszanka gum musi być twardsza niż zimowa, ale miększa niż letnia, dlatego przy minusowych temperaturach może mieć mniejszą przyczepność. Mitem jest to, że po pierwszym sezonie opony całoroczne nie będą sobie radziły tak dobrze jak nowe. Styl Waszej jazdy oraz nawierzchnia będą miały głównie wpływ na stan ogumienia. Natomiast faktem jest, że ten rodzaj opon nie radzi sobie z odprowadzaniem wody.

Nie każdy kierowca pokonuje ogromne trasy, wiele osób wykorzystuje samochód do przemieszczania się w mieście. Opony całoroczne w takim przypadku będą kompromisem, ponieważ nie wymagają posiadania dwóch kompletów oraz częstych wizyt u wulkanizatora. Warto pamiętać, że nie zastąpią one opon zimowych i przy złych warunkach pogodowych mogą sobie nie poradzić. Mimo że koszt sezonowych opon może być nieco wyższy warto przeanalizować, jak będą one wykorzystywane.